|
|
|
|
|
Każdy kto spotkał się do tej pory z tym samochodem na światłach, spotkał się na pewno również z nie małym zaskoczeniem. Blisko dwudziestoletni Ford Fiesta - zewnątrz tylko delikatnie różniący się od tej "starej, poczciwej Fiesty", pod maską... nieco bardziej. Ale o tym dowiecie już z poniższego wywiadu z właścicielem samochodu. Jak zaczęła się cała ta przygoda z Fiestą, czy od momentu zakupu wiadome było że samochód będzie modyfikowany pod kątem osiągów? Moja przygoda z Fiestą zaczęła się w pod koniec 2004 roku. Gdy ją kupowałem od kolegi „Suchego” już wtedy była wyposażona jak na tamte czasy w mocny dwulitrowy silnik pochodzący z Forda Mondeo pierwszej generacji o mocy 136 koni który rozpędzał Fieścinę w 7.5 sekundy do setki. Na początku miał być to normalny samochód do przemieszczania się po naszych drogach i tak też było przez pierwszy rok. Jak to czasem bywa po roku użytkowania zaczęło brakować mocy. Został wykonany generalny remont silnika, zostały zakupione sportowe wałki rozrządu, został zrobiony odpowiedni dolot powietrza, zmieniliśmy komputer sterujący pracą silnika (z Forda Escorta RS2000). Po tych modyfikacjach auto zaczęło już znacznie lepiej jeździć ale i tak po jakimś czasie tej mocy zaczęło brakować. Pod koniec 2006 w grudniu został dołożony suchy podtlenek azotu który niestety zniszczył silnik.
Niedługo trzeba było czekać na telefon od kolegi który mówi: -
(Suchy) słuchaj Faza jest vr6stka do sprzedania za małe pieniądze
z całym osprzętem jaki jest nam potrzebny na swapa. Co ty na
to?? Tak oto w połowie stycznia 2007 roku powstała Fiesta VR6 o mocy 188KM i 243Nm. Zaczynając temat modyfikacji, skupmy się na początku na silniku ponieważ tych w Fieście przewinęło się już kilka... Tak, Fiesta miała już pare „serc” w swoje budzie. Seryjnie był tam zamontowany silnik o poj. 1.6 105KM lecz były właściciel „Suchy” stwierdził ze jest to stanowczo za mało i zmienił na silnik który też pochodził od Fiesty 1.8 16V 130KM. Oczywiście po jakimś czasie pojawiła się oferta kupna silnika 2.0 16V 136KM od Forda Modeno z której Marcin skorzystał. Po jakimś czasie użytkowania odkupiłem od kolegi auto z tym właśnie silnikiem, i znowu zaczęło brakować mocy. Został dołożony podtlenek azotu który ten silnik wykończył. Nie trzeba jednak było długo czekać by były właściciel wpadł na pomysł żeby założyć silnik od Golfa 2.8 VR6 bo akurat taki się trafił. I ostatecznie pod maską znalazł się właśnie 2.8 VR6...
Powiem, że nie było łatwo ale jakoś się go wcisnęło. Po odpaleniu okazało się że silnik nie jest w najlepszej swej kondycji i został z powrotem wyjęty, rozebrany i wyremontowany co po złożeniu i odpaleniu dało nam moc 188KM i 243Nm. Silnik został skręcony ze skrzynią i półosiami od VR6. Piasty Fordowskie zostały zrobione nowe tak żeby pasowały przeguby od VW. Oryginalna tarcza sprzęgła została zastąpiona 6-listkowym spiekiem. Wydech bez katalizatora 60mm zakończony tłumikiem przelotowym. Elektryka silnika została spięta z instalacją wewnętrzną Fiesty.
W Fieście został zmieniony układ hamulcowy. Zostały założone hamulce od Forda Modeno 2.0 16V z tarczami Brembo ORO i klockami Ferrodo DS Performance, została założona rozpórka kielichów z przodu. W Skrzyni biegów został zastosowany mechanizm różnicowy i wałek główny od VW TDI aby wydłużyć biegi ponieważ oryginalne były za krótkie, oryginalna tarcza sprzęgła została zastąpiona spiekiem 6-listkowym, zawieszenie zostało zmienione na gwintowane H&R. To chyba tyle. Kolejna ważna zmiana w aucie to wnętrze, a właściwie jego brak.. Z Forda zostało wyrzucone dosłownie wszystko, ze środka zostały tylko dwa fotele i deska rozdzielcza. Szyby zostały zastąpione poliwęglanem o grubości 2mm, zostały powycinane według mnie zbędne elementy karoserii, przednia maska została wykonana z żywicy co pozwoliło zbić wagę samej maski o jakieś 9 kilo. I tym sposobem Fiesta schudła z 1050kg (tyle ważyła z silnikiem 2.0) do 840 kg.
Tu muszę się pochwalić jakimś cudem udało mi się to osiągnąć. Było ciężko bo konkurencja była silna. Auto na oponie Toyo R888 rozpędzało się do setki w czasie 5.2s a ćwierć mili przejeżdżało w czasie 13.72s, maksymalna prędkość nigdy nie została sprawdzona bo auto jest za lekkie na takie testy. Mogę napisać tylko tyle, że na czwartym biegu osiąga prędkość 220km/h. Na koniec warto wspomnieć że od naszej rozmowy minęło już trochę czasu a w międzyczasie w Fieście zagościły kolejne zmiany.. Zgadza się, po raz kolejny Fiesta dostała kolejne nowe serce a jest to silnik pochodzący z Golfa V R32. Motor posiada moc 250KM i 320Nm. Samochód na zwykłych oponach robi ćwiartkę w czasie 13.48s a od 0 do100km/h przyspiesza poniżej 5 sekund. Rozmawiał Karol Jaszewski
|
|
|||||
|
Copyright © 2006 Furious.pl - created by Projekty Graficzne |