Eliott Carver: "O Władcy Pierścieni - czyli dlaczego AUDI jest aseksualne?"

(12 stycznia 2012)

Cześć czytelnicy, żyjecie w ogóle? Dawno, dawno nie pisałem. Już naprawiam swój błąd i odrazu z grubego "bata" lecimy (przepraszam za język - skutek częstego przebywania na ogłupiającym facebooku). Dziś bardzo ciekawe rozważania, które bardziej pasują do Profesora Lwa Starowicza - słynnego seksuologa. Zajmiemy się dziś dwoma wspólnymi zagadnieniami. Aseksualizmem i Audi - oba te zjawiska mają ze sobą wiele wspólnego. Zaczynam.

Zapnijcie rozporki.

Osoba aseksualna to taka, która stale nie odczuwa pożądania seksualnego. Nie ma tych osób w naszym społeczeństwie dużo - to są wyjątki wynoszące 2-3 % całej ludzkiej populacji. I w sumie patrząc na produkty Audi mnie "też się TEGO nie chce" - tracę chęć życia patrząc na Audi A4 czy A5. Bezpłciowość to dobre słowo.

AUDI A1

Co to K.... ma być? Pytam i żądam odpowiedzi. Audi znów szuka szczęścia w małych samochodach. Wy nie jesteście tak starzy jak "I'm" i nie pamiętacie zapewne takiego samochodu jak Audi 50 będącego niczym innym jak Volkswagenem Polo. Było to dość dawno, bo był to schyłek lat 70-tych i nic z tego dobrego nie wynikło. Kolejna próba samobójcza była skierowaniem do produkcji ultra-nowoczesnego tostera, będącego czymś chyba jeszcze gorszym niż nazizm i komunizm. Audi A2 - wymysł projektantów, chcących odebrać klientów przewracającej się wtedy w zakrętach A-klasy od Mercedesa. Historia zatoczyła koło - a nawet te cztery ze znaczka w atrapie i znów Audi rozminęło się z potrzebami klienta - całkowicie. Pod koniec lat 90-tych reklamowano ten samochód sloganem "nowoczesnego micro-vana" promującego nowatorskie rozwiązania. Fakt, faktem doceniam przygotowane dla tego modelu, niewielkie jednostki TDi; które sprawiały iż samochód ten okazał się niezwykle oszczędnym. Nic jednak nie jest za darmo - jak dziś pamiętam, iż podstawowy wariant z benzynowym 1.4 - Audi A2, był wydatkiem rzędu 75 000 zł. "Zdeczko" za dużo. Za takie pieniążki ten samochód naprawdę powinnien robić na śniadanie tosty.

 Dla kogo jest więc A1? Audi nam wmawia że jest stworzone dla Justina Timberlake'a - ten jednak częściej jeździ Gallardo albo Continentalem GTC. Więc dla kogo? Oprócz zgrabnej "Dupy" z "Marketingu" pewnej dużej firmy... Tak, dla niej... tak - ale dla nikogo innego. Alarmujące jest to że ten samochód wcale się nie sprzedaje, więcej... nie sprzedają się nawet jego "ostre" wersje z pakietami S-line. Ten samochód jest dla nikogo - jest bezpłciowy, jest aseksualny! Jest poroniony.

AUDI A4

Gdybym ciągle, albo chociaż przez 5 minut; musiał patrzeć na obecną A4-kę wolałbym odgryźć sobie którąś kończynę. Byłaby krew, byłby krzyk - byłoby więcej emocji niż linnia stylistyczna obecnej przedstawicielki. Czytelniku, odłóż teraz wszystkie rozmowy, które prowadzisz na gadu-gadu i spójrz na zdjęcie poniżej i powiedz że na tym zdjęciu nie ma sera pleśniowego? Jest - prawda. Za to nie ma na nim samochodu.

 Pamiętacie rok 1994 ? Premierę pierwszej A4-ki. Wszyscy zgodnym hurem się cieszyli, że auto kontynuowało dobre cechy głęboko zakorzenionej w myślach wszystkich 80-tki. Była zawsze wzorem porządnego auta klasy średniej.

 Pierwsze z rodu A4 było zgrabne i kompletnie nie przywoływało złych skojarzeń z pospolitym Passat'em.

 Dziś A4 to podmiot... uuppss... Przepraszam ! Kmiot. Auto, które nie ma charakteru nie ma w sobie tej specyfiki, tego pożądania jakie powinno wywoływać. Tak wiem, Niemcy nie opanowali do końca sterowania emocjami - ale zarówno jak i Mercedes (nurt elegancji, klasyki) oraz BMW (nurt dynamizmu, ekspresji) zwyczajnie wyprzedzają Audi w tej dziedzinie i to o dobre trzy długości boiska. Aseksualność została uznana za czwartą orientację seksualną - idealnie oddaje to nazwa tego modelu Audi.

AUDI A8

 Jest w tym gronie "czarnych owiec" i biała, niewinna...nieostrzyżona. Jest nią Audi A8 - uważam je za wspaniały przykład na to że nie jest z Audi jeszcze tak najgorzej. Cała spuścizna (dobre słowo) i dziedzictwo marki spoczęło na tym samochodzie. Nie bójcie się - podołał ! Kluczowa sprawa, z której A8 jest znane to niska masa. Dzięki supernowoczesnej płycie podłogowej, obarczonej niesamowitą liczbą patentów to właśnie A8 jest najlżejszym modelem z napędem AWD w swoim segmencie. A oprócz tego - jest jednym z najoszczędniejszych w segmencie.

 Paletę "serduszek" napędzających tą "karetę" stanowią trzy silniki benzynowe oraz dwa wysokoprężne. Podobnie jak w przypadku poprzednich generacji, dostępna jest także wersja z przedłużanym rozstawem osi - jak to w tych konstrukcjach oznaczana literką L (od ang. słowa LONG). W zwykłych warunkach napęd quattro zapewnia przeniesienie 60% momentu obrotowego na oś tylną, gdy wymaga tego sytuacja wartość ta może wzrosnąć do 80% (lub do 60% dla osi przedniej) - szczęśliwiec ujeżdżający tego konia, zupełnie nie ingeruje w to. Wszystkim steruje komputer i zestaw czujników.

 Tu wyjątkowo pochwale stylistów Audi (może to "sprawka" księgowych) ale kokpit nie jest przeładowany a sprawia wrażenie naprawdę dopasowanego do charakteru auta. Tu "Diabeł" tkwi w szczegółach - tacy "zboczeńcy" motoryzacyjni jak ja docenią, wręcz artystycznie zaprojektowane klameczki wewnętrzne czy tunel środkowy.

 O jakość materiałów chyba nie trzeba się martwić. Wszystko w najlepszym porządku. Audi A8 jest głównym konkurentem BMW serii 7 i Mercedesa klasy S. W drugiej kolejności za rywali limuzyny z miasta Ingolstadt uważne są Lexus LS i Jaguar XJ. Rynek dobrze rokuje, A8 niekiedy przoduje w rankingach sprzedaży w segmencie aut luksusowych, a praktycznie zawsze jest w 3-ech pierwszych miejscach.

 A tak w ogóle to czy jest na sali ktoś, kto wie co znaczy Audi? Nie. Tak myślałem. Znaczenie to pochodzi od łacińskiego audi i znaczy - słuchaj. Z tą nazwą w ogóle wiążą się wydarzenia, których pozazdrościć mogli by twórcy serialu "M jak Miłość" czy "Na Wspólnej". Nazwę Audi zawdzięczamy dziesięcioletniemu chłopcu. Po rozprawie sądowej Horcha, który odszedł z firmy "August Horch Automobilwerke GmbH" i nie życzył sobie w nazwie swojego nazwiska (myślę że nie podobały mu się jak mi - projekty robione pod linijkę). W pokoju mieszkalnym Franza Fikentschera, przyjaciela Augusta Horcha, odbyła się dyskusja nad nową nazwą przedsiębiorstwa. Uczestniczyli przy niej także trzej synowie Fikentschera. Wówczas dziesięcioletni Heinrich Fikentscher przetłumaczył nazwisko Horch na łaciński: "słuchać", lub dokładniej "słuchać się". Panowie napili się ze szczęścia polskiej wódki (dobra, pili kiepskie niemieckie piwo) i w lipcu 1910 roku wyjechało na świat pierwsze Audi.

AUDI R8

 Mam jakieś obrzydzenie jak patrzę na ten samochód. Wiem są brzydsze... np. Bugatti Veyron wygląda dużo gorzej, coś tak pomiędzy jajecznicą a omletem z dżemem. Natomiast R8 stylistycznie jest kanapką z sałatą. Spowinowacenie technicznie z Lamborghini Gallardo coupe mi nie przeszkadza, to dobry wzór. Auto jest dostępne w sprzedaży od połowy 2007 roku, z silnikiem V8 o pojemności 4.2 i mocy 420 KM oraz silnikiem V10 o pojemności 5.2 i mocy 525 KM/560 KM. Silnik widoczny jest dzięki oszklonej pokrywie, opcjonalnie podświetlanej diodami LED - i tu pauza. Audi uwielbia "duperelki" LED'owe - to ta marka jako pierwsza wprowadziła trend na montaż oświetlenia diodowego w swoich samochodach. Efekt nie jest zły, ale widać w tym pewien przesadyzm. Naturalnie doceniam za efektywność energii - "Zieloni" będą zachwyceni.

Ja o lampkach a Wy żądni emocji? są! Parametry tej najmocniejszej wersji są imponujące. 560 konny motor rozpędza 1600 kg bolid do 100 km/h w 3,6 sekundy. Prędkość maksymalna to 320 km/h. 10 cylindrów i 40 zaworów... Życie staje się szybsze a zmysły doświadczają wspaniałych chwil. Wszystko OK. Ale dlaczego to auto nie wygląda jak Lamborghini ?

 Jak zwykle na wszelkie Wasze opinnie, sugestie czekam pod mailem: bartlomiej.chruscinski@furious.pl
 Zapraszam również na nasze forum:
http://www.furious.pl/forum

 Autor: Bartłomiej Chruściński, zdj. Audi

 

Loading ...

Copyright © 2006 Furious.pl - created by Projekty Graficzne

Kontakt & Reklama

Reklama: Alufelgi | pożyczka przez internet | xenon | Odzyskiwanie długów  | ubezpieczenie samochodu  |  Ubezpieczenie OC | Kalkulator OC | kredyt dla firm