|
|
|
|
|
|
(18 czerwca '2007) 2 runda EDC odbyła się na torze Silverstone. Ogromna ilość ludzi przybyła oglądać zmagania drifterów i zawodników Time Attack ścigających się na czas. Kwalifikacje EDC odbyły się w Piątek, które miały wyłonić najlepsza 16, która następnie będzie brała udział w finałach w niedziele. Przyjechało również trzech nowych zawodników aby zdobyć licencje EDC: Steve Carter, Poul Conlan i Steve Ucher. Dwóm z nich udało się nawet dostać do najlepszej 16. Jak to bywa w motorsporcie, pojawiły się również defekty aut. Podczas treningów: Phil Morrisom miał problemy w swoim nowiutkim S15, Tim Marshall, Mark Johnson i James Hudson również, Jamsowi udało się jeszcze przejechać kwalifikacje i padła mu turbina. Podczas piątkowych kwalifikacji Maciejowi udało sie wywalczyć pierwsza pozycje, nasz Drift King był najszybszy - jego największa zmierzona prędkość wejścia w zakręt to 145km/h. Maciej w trzech punktowanych przjazdach kwalifikacyjnych zdobył kolejno 96/97/90pkt na 100 maksymalnych. I z wynikiem 97 uzyskał najlepszy wynik w stawce. Najlepsza 16 EDC wreszcie ujrzała w swoich szeregach Macieja Polody, po tym jak z powodu problemów technicznych z samochodem nie brał udziału w pierwszej rundzie. W pierwszej parze trafił na Steve Carter’a - zawodnika który startował po raz pierwszy. Stevowi udało się dostać do najlepszej 16 po tym jak Declanowi Hicksowi padło sprzęgło i Steve z 17 miejsca z kwalifikacji wszedł na 16 miejsce i trafił na Macieja który po kwalifikacjach był 1. Steve dobrze jeździł i prezentował naprawdę dobry poziom, no ale to było zdecydowanie za mało żeby pokonać Macieja, który podczas 2 rundy jeździł tak jak by był prowadzony przez diabla. Steve odpadł, Maciej przeszedł do 1/8. Phil Morrison zeszłoroczny zwycięzca miał problemy z autem podczas kwalifikacji i zdecydował na finałach jechać swoim HCR32 Skyline. Za przeciwnika miał Pete Barber, pokonał go w miarę łatwo i awansował do 1/8. Ben Bon Bon Broke Smith trafił na zawodnika z północnej Irlandii Alan McCorda. Ben i jego czarny potwor nie miał godnego rywala w Alanie i pokonał go w miarę łatwo, Ben dostał się do 1/8. Mark Luney w pożyczonym 550konnym nissanie 350Z widocznie wreszcie wjeździł się w auto po tym jak zespół zmienił zawieszenie i opony na Toyo R888. Luney pokonał Marka Buckle w Skyline HCR32 i awansował do 1/8. Chriz Parry i Niell Gunn byli następną parą, Paz w kwalifikacjach jeździł bardzo dobrze. Toyota ae86 Parego miał niesamowita przyczepność ale niestety za mało mocy w porównaniu do reszty stawki, co odbiło się na wyniku tego pojedynku. Pary po prostu był wolniejszy. Do 1/8 przeszedl Gunn. ! Nastepna para to walka dwóch nissanow s13. Jasno pomarańczowy nissan Jamesa Grimseya i fioletowa s13 Iana Harrisona. James jechał tak jak by jego życie zależało od tego przejazdu, ale Ian był w życiowej formie i po tym jak James zawitał na zewnętrznej zakrętu i zwiedził poboczny żwir, przeszedł do 1/8. Ostatnią parą byli Bratt Castle w czerwonej s14 Silvia i James Hudson. James zdołał szybko naprawić swoje auto po tym jak miał problemy z Turbo w piątek na kwalifikacjach. Niestety James wyleciał na zakręcie w jednym z przejazdów i Bratt miał łatwą drogę do 1/8 finału W finałach najlepszej ósemki byliśmy świadkiem niesamowitego pojedynku miedzy naszym rodakiem Maciejem Polody a zeszłorocznym zwycięzcą D1GB Philem Morrisonem. Maciej pokonał Phila dopiero po 2 dogrywce – 6 przejazdów, a kibicom ciągle było malo i krzyczeli jeszcze raz, jeszcze raz. Mark Luney wyrwał awans do najlepszej 4 pokonując Bon Bona który miał jakieś problemy ze sprzęgłem. Tony Green pokonał Nialla Gunna pomimo tego ze prawie zwiedził pobocze. Ostatnim zawodnikiem który awansował do 4 był Bret Castle który rozprawił się z Iana Harrisona. Pół finały zapowiadały się niesamowicie. Maciej Polody który teraz jeździł na mocno zużytych oponach po zaciętej walce z Phillem, znalazł za przeciwnika Marka Luneya w niesamowicie mocnym Nissanie 350Z (550KM). Polody miał jednak dużo większe prędkości wejścia w zakręt i niesamowite wychylenia auta. Pokonał Luneya zadymiając go pieknymi, białymi kłębami dymu …Drugi pojedynek półfinałowy odbył się miedzy Tony Greenem i Bratem Castle który w zawodach jeździł jak robot który nie popełnia błędów. Tony Green również był w bardzo wysokiej formie, ale niestety w chwili przerzucania auta z jednego zakrętu na drugi popełnił błąd i wyprostowało auto, i Ice man Castle dostał się do Finału gdzie już czekał nasz Polski Drift-King. Jak tylko auta finalistów były gotowe do startu, Brat musiał podjąć ważną decyzję. W poprzedniej jego walce z Tony Greenem bardzo zagrzał auto, i start z Maciejem w finale mogło się skończyć zniszczeniem silnika. Castle podjął decyzję, że rezygnuje ze startu w finale i zadowoli się 2 miejscem, ale oszczędzi silnik. W tym momencie Maciej Polody automatycznie został zwycięzcą 2 rundy European Drift Championship !!! Przez cały weekend na torze Silverstone Maciej pokazywał wszystkim ze przyjechał 1500km tylko po to żeby zwyciężyć, tylko to chodziło mu po głowie, (pokazał już to podczas kwalifikacji, które wygrał) Podczas podróży do Anglii często mi powtarzał – „ stary jedziemy po puchar, czuje to i to nie po srebny czy brązowy, zobaczysz będziemy pili szmpana ze złotego” Anglicy najlepiej to opisali słowami: " He came, he saw, HE CONQUERED! ". Następna runda EDC odbędzie się w Szkocji na torze KnockHill 28-29 lipca – myśle ze znowu powalczymy o podium Zapraszamy do obejrzenia video z DRIFT - EDC Round 2 Silverstone Teaser Informacja: Drifting.pl
|
|
|||||
|
Copyright © 2006 Furious.pl - created by Projekty Graficzne |
Reklama: Alufelgi | pożyczka przez internet | xenon | Odzyskiwanie długów | ubezpieczenie samochodu | Ubezpieczenie OC | Kalkulator OC | kredyt dla firm |