|
|
|
|
|
Dzisiaj przed nami ciekawy kąsek w postaci Mercedesa SLK. Seryjne oblicze tego samochodu, zostało nieco zmienione przez jego obecnego właściciela - Fergussa, z którym udało nam się porozmawiać. Głównym bohaterem tego artykułu jest roadster Mercedes SLK - dlaczego zdecydowałeś się na wybór tego właśnie samochodu? W jednym zdaniu to po prostu zrealizowanie pierwszego „motoryzacyjnego” marzenia. Gdy tylko Mercedes rozpoczął produkcję tego modelu jednym z pierwszych klientów był mój wujek. Czekał na to auto ponad rok (była to specjalnie doposażona wersja). Kiedy zobaczyliśmy auto na żywo, sprawdzając jego osiągi (jak na tamte czasy), to wiedziałem że kiedyś i w moim garażu zagości takie auto. Oczywiście droga do własnego SLK była długa i kręta – po drodze było kilka innych kabrioletów i jedna targa. „Konserwy” (czyt. nie cabrio) nigdy nie miałem, a jeśli się trafiła to jako drugie lub trzecie auto. Jednak otwierany dach w SLK to nie jedyny powód dla którego zdecydowałem się na to auto. W skrócie - lekki samochód połączony z dość silnym seryjnie silnikiem z napędem na tylną oś, potrafi zaskoczyć niejednego pasażera który miał okazję siedzieć obok mnie. Jeśli miałbyś wymienić wszystkie główne zalety tego samochodu, jak również ewentualne wady to byłyby to...
Co do zalet? Silnik z kompresorem który zapewnia dobre osiągi w każdym momencie, niska awaryjność to również wielka zaleta. Przez dwa lata awarii uległ tylko kolektor – cała reszta to tylko wymiany oleju etc… Pomimo iż auto nie jest duże to nie brakuje tu miejsca dla kierowcy i pasażera. Jak na roadster’a przystało siedzenia są twarde i wyprofilowane, siedzi się bardzo nisko – świat ogląda się z wysokości klamek innych aut. Model który posiadam nie jest autem ozłoconym gadżetami, jest tu tylko to co potrzebne: Klimatyzacja, kontrola trakcji, manualna skrzynia biegów i kilka innych – bez zbędnej elektroniki. Środek wykonany jest z materiałów dobrej jakości. Auto pewnie trzyma się na drodze, ma bardzo dobre właściwości trakcyjne i genialny układ hamulcowy. Nawet jazda z otwartym dachem jest bardzo komfortowa, hałas i wiatr nie przeszkadzają. Oczywiście można wspomóc się windschott’em jeśli komuś delikatny podmuch wiatru przeszkadza, ale ja osobiście z niego nie korzystam. Samochód został wzbogacony w dodatkowe modyfikacje. Zacznijmy od tych które pojawiły się pod kątem mechanicznym i miały na celu podniesienie seryjnej mocy samochodu...
Do SLK zaproponowano mi zmianę koła kompresora i nowy program. Niczego wielkiego się nie spodziewałem, ale efekt końcowy bardzo mile mnie zaskoczył. Przed modyfikacją auto miało 193KM, moment obrotowy 230Nm, po modyfikacjach 239KM, a moment to 335Nm przy 2800 obr/min. Świst kompresora powoduje że nie chce się włączać systemu audio w tym egzemplarzu. Poza modyfikacjami pod maską, zmianie uległo również zawieszenie, jak i układ wydechowy... Póki co auto otrzymało dedykowane sprężyny obniżające -30/-35mm, cały czas się zastanawiam nad zawieszeniem gwintowanym, nie cena jest problemem lecz drogi po których codziennie jeżdżę. Jeśli chodzi o układ wydechowy – seryjny został wymieniony na kompletny zestaw Supersprint zakończony tłumikiem z podwójną końcówką. Nie do końca jestem zadowolony z tej modyfikacji, gdyż jak dla mnie auto na zewnątrz jest nieco za głośne (na szczęście dobre wyciszenie kabiny sprawia że w środku jazda nie jest męcząca). Mercedes należy do samochodów bardzo rzadko tuningowanych pod kątem stylistycznym. W przypadku tego auta, pojawiło się kilka delikatnych zmian...
Co do zmian w moim SLK, idąc od przodu: pomimo iż większość posiadaczy wstawia zderzaki od modelu AMG i oblepia auta emblematami, ja poszedłem w drugą stronę. Wszystkie oznaczenia zostały usunięte. Auto posiada seryjny zderzak w którym zostały wymienione halogeny na wersję „clear” – w nich został zamontowany zestaw HID. Grill tymczasowo wraz ze znaczkiem został pomalowany na czarny mat, jest to tymczasowa wersja, gdyż ma on być wymieniony na wersję z poziomymi listwami. Seryjne lampy zostały zastąpione przez lampy soczewkowe, które mają zamontowane 2 zestawy HID. Jest to najbardziej korzystna zmiana, która znacznie poprawiła widoczność w nocy. Z maski zniknął znaczek „Mercedesa”, jest ona zrobiona na gładko. Seryjne pałąki kapotażowe zostały zamienione na chromowane, na początku były okrągłe, ale nie pasowały do wzoru felg i tylnych lamp, zatem zamieniłem je na stożkowe – wzór podobny do pałąków z SLK R171.
Powoli zbliżając się do końca naszej rozmowy, chciałbym porozmawiać o klubie Cabrio-Club zrzeszającym wszystkich miłośników cabrio, którego jesteś członkiem.. Cabrio-Club – z dumą mogę się pochwalić iż jestem założycielem Cabrio Club Polska. Pomysł zrodził się przypadkiem, posiadając kiedyś Peugeota 205 Cabrio postanowiłem zrobić o nim stronę WWW, ale… ale czemu nie pójść krok dalej – tak zrodził się klub. Nie dawano nam szans na przetrwanie dłużej niż jednego sezonu i w sumie nic dziwnego, ponieważ temat cabrio był wówczas tematem rzadkim. Dziś wiem że było warto poświęcić temu czas i środki pieniężne.
Rozmawiał Karol Jaszewski
|
|
|||||
|
Copyright © 2006 Furious.pl - created by Projekty Graficzne |
Reklama: Alufelgi | pożyczka przez internet | xenon | Odzyskiwanie długów | ubezpieczenie samochodu | Ubezpieczenie OC | Kalkulator OC | kredyt dla firm |