|
|
|
|
|
Jeden z najciekawszych samochodów, jakie mieliśmy okazję zobaczyć na Gran Turismo Polonia 2010 - Lamborghini Gallardo. Nazwa modelu pochodzi od rasy hiszpańskich byków, których życiowym celem jest zginąć na arenie podczas Corridy. „Gallardo” to po naszemu : dzielny, waleczny, dlatego rasa ta należy do najbardziej agresywnych i w swojej historii wykończyła imponującą liczbę panów w rajtuzach, zwanych Torreadorami. Skojarzenie z krowami może Wam się wydawać co najmniej dziwne, ale nie jest ono wcale przypadkowe. Twórca marki, Ferruccio Lamborghini, miał swojego czasu bardzo dobrze prosperującą fabrykę traktorów ;). Wracając do samochodów: to, co mieliśmy okazję zobaczyć na GTP 2010, nie przypomina ani traktora, ani mlecznej krowy. To wściekły byk na sterydach, bo ma o całe 10 KM więcej niż bazowy model i osiąga łącznie 530 PS czyli 523 KM. Wzrost osiągów, względem podstawowej wersji, uzyskano przez podniesienie mocy silnika V10, którego pojemność wynosi 4961 cm3. 390 kW przy 8000 obr/min, poprawa sprawności wypełnienia cylindrów, obniżenie strat w układzie dolotowym i zmniejszenie podciśnienia układu wydechowego dało nam bliską perfekcji wersję Gallardo, zwaną „Superlekką”. Tak - mówimy tutaj o podrasowanej wersji Superleggera. Same mięśnie i zero grama tłuszczu, dzięki czemu samochód jest o całe 100 kg lżejszy od podstawowego modelu. Wiele stalowych i szklanych elementów zastąpionych zostało włóknem węglowym i plastikiem. Efekt? Plastikowo-karbonowa „Superlekka” przyspiesza do setki o 0,4 szybciej niż zwykłe Gallardo (czy istnieje coś takiego jak „zwykłe Gallardo”?) i osiąga pierwszą prędkość kosmiczną w czasie 3.9 sekundy.
Artykuł przygotowany
przez portal Jazda.pl
|
|
|||||
|
Copyright © 2006 Furious.pl - created by Projekty Graficzne |