Adam (Corvette Z06)

Z wielką przyjemnością, jako pierwsi możemy Wam przedstawić, jeden z grubszych projektów tuningowych jakie zostały ukończone przed rozpoczynającym sie sezonem. Samochód który swym wyglądem wzbudza respekt, i obok którego mało kto przejdzie obojętnie - Corvette C6 Z06. Egzemplarz o którym dzisiaj przeczytacie, pochodzi z Trójmiasta i jest jedną z głównych "wizytówek" tutejszego klubu Street Riders Trójmiasto. O samym samochodzie, jak i o pracach nad projektem udało mi sie porozmawiać z właścicielem samochodu - Adamem.

Zanim przejdziemy do długiej drogi modyfikacji, jaką przeszła do tej pory Corvette, przybliż nam jak zaczęła się przygoda z tym autem i dlaczego wybór padł właśnie na Z06?

Wszystko zaczęło się od paru bardzo szybkich, trójmiejskich Porsche, które na różnych zawodach, na 1/4 mili a także próbach torowych zdecydowanie wygrywały z moim BMW M5 (E60), które miało być autem uniwersalnym, czyli do jeżdżenia na co dzień i na torze. Wniosek był taki, że nie ma mowy o aucie uniwersalnym i żeby poczuć radość zabawy na torze, trzeba jednak kupić auto do tego celu przeznaczone.

Czy zanim doszło do zakupu Z06, rozważałeś też inne samochody tego pokroju?

Myślałem oczywiście o Porsche, spoglądałem na Mitshubishi EVO i Subaru Imprezę, zastanawiałem się też nad jakimś tanim autem, które można by obijać i dobijać. Ostatecznie, wybór padł na C6 Z06. Współczynnik cena/jakość dla tego auta był wtedy chyba najbardziej korzystny na całym rynku samochodowym. Potwierdzały to entuzjastyczne recenzje magazynów motoryzacyjnych oraz tabele wyników różnych torów.

Corvette C6 Z06 już po wyjeździe z fabryki jest samochodem dysponującym dużym pokładem mocy - w porównaniu do bazowego modelu C6 cechuje go mocniejszy silnik LS7 o pojemności 7008 cm3 i mocy 512 KM, pozwalający rozpędzić auto do 100km/h w niecałe 4 sekundy. Po jakimś czasie pokusiłeś się o dokonanie znacznych zmian, mających na celu zwiększenie tej mocy, a co za tym idzie osiągów samochodu...

Plan wstępny był taki, żeby przez pierwszy rok nacieszyć się samochodem w specyfikacji fabrycznej a potem zmodyfikować elementy zawieszenia i hamulce. Niestety, "porszaki" ciągle były z przodu więc wpadłem na pomysł modyfikacji silnika, a raczej silnika oraz elementów zawieszenia i hamulców.

Modyfikacje zawieszenia odbyły się bezproblemowo i przyniosły oczekiwany rezultat. Seryjnie auto wyposażone jest w resory piórowe. Większość słyszących tę informację uśmiecha się pod nosem i półżartem zwraca uwagę, że amerykanie osiągnęli w ten sposób poziom polskich Żuków lub Starów. Jednak resory zastosowane przez General Motors są bardzo lekkie, i wykonane z zaawansowanych technologicznie kompozytów. Wystarczy powiedzieć, że rozwiązanie to jest lżejsze niż amortyzatory i sprężyny które zostały wstawione w ich miejsce. Jednak amortyzatory Penske z podwójną regulacją i podwójne sprężyny oferują możliwość dopasowania do różnych warunków na torze.

Również fabryczne hamulce oferują ponadprzeciętne możliwości hamowania. Zmiana na Big Brake Kit Brembo skróciła drogę hamowania jeszcze bardziej, a poza tym poprawiła „czucie” hamulców oraz wytrzymałość w ekstremalnych, torowych warunkach. Na przedniej osi znajdują się teraz czternastocalowe tarcze z sześciu tłoczkowymi zaciskami. Z tyłu – 13,6 cali i cztery tłoczki. Dodatkowo zamówiłem komplet lekkich 18-calowych felg firmy CCW umożliwiających mi założenie slicków. Aktualnie są to opony amerykańskiej firmy Hoosier (345/18 z tyłu i 285/18 z przodu). Następne będą być może Micheliny w rozmiarach jak dla specyfikacji LeMans.

Jeśli chodzi o silnik, podjąłem decyzję o zamontowaniu sprężarki mechanicznej. Pakiet taki miał być prosty w instalacji, bezingerencyjny dla silnika i ogólnie bezpieczny. A efektem miało być ponad 650 KM. Niestety, sprawa okazała się nie taka łatwa. Pomimo, że podobne modyfikacje są popularne w Stanach i zdają egzamin w pewnych warunkach, to jednak zestrojenie tego w Polsce sprawiło ogromny problem. Problemem również okazało się to dla amerykańskich speców. O ile dawali sobie oni radę z ustawieniem podobnych aut jeśli mieli je pod ręką i mogli je zestroić na hamowni, to korespondencyjnie kompletnie polegli, mimo że na rynku dostępne są bardzo fajne programy umożliwiające ingerencję w parametry auta nawet takim laikom samochodowym jak ja. Natomiast po pierwszej wizycie na torze pojawił się podstawowy problem, temperatura. Po jednym, dwóch okrążeniach temperatura podwyższała się do tego stopnia, że zagrażało to bezpieczeństwu silnika. Problemu tego nie rozwiązała również dodatkowa chłodnica.

Pozostało więc znowu sięgnąć do netu. Wtedy mój wybór padł na firmę KATECH. Dostawcę silników oraz kompleksowych rozwiązań dla Corvette używanych na torze. Sztandarowymi sukcesami firmy są Corvette startujące w seriach 24H LeMans czy American Le Mans. Za namową internetowego znajomego z amerykańskiego forum corvette a także ludzi z Katechu zamówiłem nowy silnik wraz z modyfikacjami objętymi pakietem „Street Attack”. Kute tłoki, ostrzejszy wałek rozrządu, miały w efekcie dać około 600 KM i około 800 NM momentu. Po zmontowaniu silnika w Stanach został on shamowany na hamowni silnikowej. Wynik na konserwatywnym programie – 580 KM i 780 NM. Jak jest po instalacji w moim aucie nie wiem. Uwzględniając zmieniony wydech i kolektory może to być około 580 – 600 kM. Po modyfikacji programu na bardziej sportowy jest prawdopodobnie do osiągnięcia ok. 630 kM. Czy jest sens? Trudno powiedzieć, w końcu auta jeżdżące w 24H LeMans mają właśnie 580 kM...

Oprócz silnika w aucie pojawiły się teraz kolejne nowe rzeczy. W zawieszeniu stabilizatory poprzeczne firmy Pfadt, poliuretanowe łączniki. Klocki hamulcowe wymieniłem na te przeznaczone na tor .Dodatkowo pojawiły się elementy aerodynamiczne, skrzydło APR z tyłu i przedni dyfuzor.

Katech Street Attack LS7 on the track in Poland

Na jakich imprezach w tegorocznym sezonie będzie można zobaczyć Vette, czy poza torem planujesz pojawienie się na innych imprezach np. rozgrywanych na dystansie 1/4 mili? Jakie czasy jest w stanie "wykręcić" auto na takim odcinku?

Nie jest to auto, które było zrobione do ścigania się po prostej, no ale po modyfikacjach powinno być szybsze niż przed. Najlepszy, nieoficjalny czas jaki udało mi się wykręcić w wersji fabrycznej to około 11.7 s. Myślę, że w nowym setupie mogło by być 11,2-11,3. Może będzie okazja to sprawdzić. W tym roku będę się starał spędzić jak najwięcej czasu na torze Poznań. Zbyt wielu alternatyw dla tego toru nie ma. Poza tym oczywiście imprezy w Borsku, organizowane przez SRT - streetriders.pl

Czy projekt na dzień dzisiejszy uważasz za zakończony, czy w najbliższej przyszłości planujesz dalsze jego modyfikacje?

Na dziś już za dużo w aucie nie da się zrobić. Można by zmodyfikować program do ok. 630 kM, ale kosztem zmniejszenia marginesu bezpieczeństwa, można by też wywalić katalizatory. Jednakże mocy chyba już nie brakuje. W końcu moc wpływa na poprawę czasów tylko na przyspieszaniu. Natomiast jeślibym jeszcze bardziej odchudziłbym auto, to zyskałbym wszędzie, na przyspieszeniu, na dohamowaniu i na zakrętach. Niestety odbyłoby się to kosztem resztek komfortu. Można by wywalić klimatyzację, popracować nad wnętrzem, pozbyć się audio, głośników, elektrycznych podnośników szyb, itp. W ten sposób mógłbym zgubić jeszcze jakieś 80-100 kg z około 1350 które są teraz. Wtedy, za wyjątkiem klatki bezpieczeństwa byłoby to auto kompletne.

Rozmawiał Karol Jaszewski

 

Loading ...

Copyright © 2006 Furious.pl - created by Projekty Graficzne

Kontakt & Reklama

Reklama: Alufelgi | pożyczka przez internet | xenon | Odzyskiwanie długów  | ubezpieczenie samochodu  |  Ubezpieczenie OC | Kalkulator OC | kredyt dla firm