Chester
(Nissan 200SX S14a)

Przed nami kolejne ciekawe auto, tym razem reprezentujące forum Octane Squad. Jest to Nissan 200sx s14a w którym oczywiście pojawił się szereg dodatkowych modyfikacji. Na jego temat rozmawiamy z jego obecnym właścicielem - Chester'em.

Warto wspomnieć że zamim pojawił się ten egzemplarz, byłeś posiadaczem innego s14 i co ciekawe - w identycznym kolorze nadwozia. Na początku ubiegłego roku stałeś się posiadaczem egzemplarza który dzisiaj mamy okazję przedstawiać. Musisz być osobą bardzo przywiązaną do tej wersji 200SX, skoro po raz kolejny zdecydowałeś się na zakup tego modelu?

Nissan 200sx w wersji s14a od zawsze bardzo mi się podobał. Jeszcze kilka lat temu gdy zdecydowałem się na zakup poprzedniego Nissana 200sx, tych aut na Polskich drogach jeździło zaledwie ok. 30 sztuk. Był to prawdziwy rarytas, który był okazem rzadko rozpoznawalnym przez przypadkowych przechodniów. Dzisiaj jest już troszkę inaczej, Nissanów 200sx jest znacznie więcej, a liczba sympatyków tego modelu z dnia na dzień rośnie, co wcale mnie nie dziwi. Głównie dzieje się tak za sprawą niezwykle popularnego w ostatnich latach driftingu, do którego dzięki bardzo dobrym właściwościom jezdnym i podatnemu na modyfikacje silnikowi, świetnie nadaje się to auto. Tuningiem, interesuje się praktycznie od kiedy pojawił się w naszym kraju, już wtedy jako młody chłopiec jeździłem na zawody jako widz, czytałem fora i zdobywałem wiedzę teoretyczną. Później przyszedł czas na wiedzę praktyczną, którą rozwijałem modyfikując swoje poprzednie auto. Była nim Daewoo Nexia z silnikiem c20xe wyjętym z Kadetta Gsi.

Jednak przyszedł czas kiedy zdałem sobie sprawę, iż chciałbym zasmakować czegoś innego, poczuć magię tylnego napędu. Kiedy cztery lata temu na jednych z for pojawiło się ogłoszenie Nissana 200sx w wersji Racing, wiedziałem że muszę obejrzeć to auto. Zainteresowanie było olbrzymie, jednak cudem dzięki znajomościom udało mi się ustawić w kolejce do oglądania tego samochodu na pole position. Od następnego dnia stałem się szczęśliwym posiadaczem tego niezwykłego modelu, który do dzisiaj urzeka mnie swoim pięknem oraz oryginalnością. Co prawda 1.5 roku temu zmieniłem auto, ale oprócz tablic rejestracyjnych nie widać różnicy, samochód jest bowiem w tej samej wersji wyposażenia. Nissan jest autem którym nie jeżdżę na co dzień, traktuję go bardziej hobbystycznie, starając się dbać o jego stan mechaniczny jak również wizualny. Auto to daje mi radość z jazdy oraz jeszcze większą frajdę jaką są przeprowadzane w nim modyfikacje.

Ok, przejdźmy właśnie do wspomnianych modyfikacji które pojawiły się w Nissanie, zaczynając od tych najważniejszych w przypadku tego projektu - modyfikacji mechanicznych...

Po doświadczeniu z poprzednim projektem, szukałem auta które już seryjnie będzie szybkie i podatne na modyfikacje mechaniczne. Od razu po zakupie Nissana, nie zwlekając zabrałem się do pracy. Na pierwszy ogień poszła wymiana pompy paliwa na Walbro 255 l/h oraz wymiana świec na o stopień zimniejsze platynowe świece NGK. Następnym krokiem był montaż 3 calowego, przelotowego układu wydechowego opartego na dwóch tłumikach przelotowych, wykonanego ze stali kwasoodpornej. Po tej modyfikacji auto zdecydowanie się ożywiło. Hamownia wykazała wzrost mocy względem seryjnych parametrów, aż o 46KM, a czasy na 1/4 mili poprawiły się o blisko 1 sekunde! Jednak był to dopiero początek zmian jakie planowałem zastosować. Pomimo wcześniejszych opinii iż gotowe zestawy FMIC z Ebay nie pasują plug & play do s14, postanowiłem zaryzykować i przekonać się o tym osobiście, zamówiłem więc z USA większy Intercooler wraz z całym układem dolotowym. Okazało się, że wszystko idealnie pasuje i jak teraz wiadomo, doskonale się sprawdza, mit więc został obalony. Efektywniejsze działanie Intercoolera, w połączeniu z wystrojeniem mieszanki spalin za pomocą Ecumastera pozwoliło zwiększyć doładowanie do 1 bara.

Niestety kolejne zwiększenie mocy wymagało już większych wtryskiwaczy, zamontowałem więc wtryski o wydajności 440cc pochodzące z Subaru imprezy GT. Wykorzystując potencjał większych wtryskiwaczy, zwiększyłem doładowanie do 1.3 bara, co jest maksimum w przypadku seryjnej turbiny T28. Auto diametralnie się zmieniło, turbina wściekle wstawała co czuć było na plecach przy kopnięciu spowodowanym nagłym przyrostem momentu obrotowego. Moc jaką Nissan dysponował po tamtych modyfikacjach oscylowała w granicach 300 KM. Pomimo tego, że zarzekałem się iż więcej modyfikacji przy silniku nie nastąpi, po raz kolejny sprawdziło się przysłowie iż „apetyt rośnie w miarę jedzenia”. Nie wytrzymałem długo i zacząłem rozglądać się za większą sprężarką, wybór padł na Turbinę Garretta o oznaczeniu GT2871r z muszlą wydechową Ar86. Wraz z turbiną zakupiłem rurowy kolektor wydechowy typu „baran”, oraz wszystkie przewody turbiny wymieniłem na przewody w stalowym oplocie. Aby w większym stopniu wykorzystać potencjał turbiny zmieniłem wtryski na Nismo 555cc, a seryjny przepływomierz został zastąpiony dużo większym pochodzącym z Nissana 300zx TT. Na tym etapie nic nie stało na przeszkodzie w uzyskaniu większych mocy, ale przecież trzeba było to wszystko odpowiednio wystroić. Nie mając wątpliwości co najlepiej powinno sprawdzić się przy moich modyfikacjach, zdecydowałem się na zakup gotowego chipa Angielskiego tunera H-dev w najmocniejszej wersji stage 3a. Ecumaster wbrew pozorom nadal pozostał w aucie, od tej pory jednak w połączeniu z zaworkiem N75 pochodzącym z Audi 1.8T służył jedynie jako EBC sterującym mapą doładowania.

Do pełni szczęścia brakowało mi jedynie sprzęgła, które poradziłoby sobie z przeniesieniem większej mocy na asfalt, zdecydowałem się za zakup spiekowego sprzęgła firmy XTD. Nowa turbina przyniosła nową radość, co prawda nie czuć już takiego nagłego wzrostu momentu, ale czuć że auto liniowo rozwija moc aż do czerwonego pola widniejącego na obrotomierzu. Doładowanie do jazdy na co dzień zostało ustawione na 1bar, natomiast druga mapa zwiększa boost do 1.4 bara.

Od tamtej pory do dnia dzisiejszego jeśli chodzi o modyfikacje silnika auto jeździ na bardzo podobnym setupie, w miejsce chipa pojawił się jedynie Nistune który obecnie steruje ECU. Zostały jeszcze poprawione takie elementy jak rozwiercona przepustnica, doprowadzony nawiew zimnego powietrza ze zderzaka na filtr stożkowy, który został odgrodzony od gorącego powietrza bijącego z kolektora wydechowego i turbiny.  Oczywiście przy tak zaawansowanych modyfikacjach silnika nie mogłem zapomnieć o układzie hamulcowym. Na przedniej osi zagościły hamulce z Nissana 350z. Jest to zestaw hamulców Brembo z cztero tłoczkowymi zaciskami i tarczami wentylowanymi o średnicy 324mm. O sztywność zawieszenia dbają krótsze i twardsze sprężyny Eibach oraz rozpórka kielichów firmy Cusco.

Jakimi osiągami aktualnie dysponuje samochód po tych zmianach?

Ciężko powiedzieć, ponieważ ciągle modyfikuję auto i z dnia na dzień wprowadzam małe poprawki. Mam nadzieję, że w tym sezonie finalnie już zakończę modyfikacje mechaniczne i będę mógł z powodzeniem odpowiedzieć na to pytanie. Wiele oczywiście zależy od nawierzchni oraz opon, jednak na chwile obecną przy dobrym starcie powinno się udać osiągnąć 100km/h w czasie krótszym niż 5 sekund i 1/4 mili poniżej 13s. Moc auta po zastosowanych przeróbkach powinna wynosić w granicach 360KM i 470Nm, jednak wolę nie mówić o tym głośno dopóki nie odwiedzę hamowni.

Czy planujesz sprawdzenie możliwości samochodu podczas jakichś z imprez, rozgrywanych w tym sezonie?

Tak, pierwszy sprawdzian już 11 kwietnia na lotnisku w Rykach. Ta impreza powinna dać mi odpowiedź na wiele pytań kłębiących się w mojej głowie. Na innych imprezach z wyścigami na dystansie 1/4 mili również planuję się pojawić i wypróbować możliwości auta. W późniejszej części sezonu mam zamiar wyskoczyć też na jakąś imprezę typu Time Attack, aby przetestować auto oraz swoje możliwości na torze.

Wizualnie w samochodzie również pojawiły się dodatkowe zmiany...

Oczywiście, nie potrafiłbym chyba jeździć całkowicie seryjnym autem. Wersja racing już w standardzie wyposażona była w 17 calowe felgi BBS racing, dokładkę tylnego  zderzaka oraz co budzi wiele kontrowersji w sportowym aucie drewniane wykończenie wnętrza. Tym co w aucie najbardziej rzuca się w oczy, są 18 calowe felgi. Z kołami wiąże się chyba największa historia, ponieważ w zeszłym sezonie były ich aż 3 komplety, jednak ostatecznie zdecydowałem się na model OZ Ultraleggera w kolorze Matt Graphite Silver ze złotymi nakrętkami firmy D1 . Na obręczach znajdują się opony: z przodu Toyo t1r w rozmiarze 225/40 oraz z tyłu Pirelli P0 Rosso w rozmiarze 255/35. Aby troszkę wypchnąć felgi na zewnątrz, zamontowane zostały dystanse o grubości 5mm. Auto dodatkowo zostało wyposażono w sprężyny Eibach Pro obniżające nadwozie o 35mm. Ponad to przednie reflektory soczewkowe zostały wyposażone w zestaw ksenonowy o barwie 6000k oraz dla uzyskania lepszego efektu wizualnego wnętrze lamp zostało w ciekawy sposób przyciemnione. Ponieważ przednie kierunkowskazy w pomarańczowym kolorze dosyć mocno raziły mnie w oczy, zostały wymienione na białe odpowiedniki firmy Apexi, taki sam los podzieliły kierunkowskazy boczne, które umiejscowione są w błotnikach. Zmodyfikowany został również przedni zderzak, usunięta została pionowa listwa zasłaniająca wyłaniający się zza zderzaka pas dużego intercoolera, a w miejscu rejestracji pojawiła się jej wersja miniaturowa. Na masce w miejscu oryginalnie montowanego znaku firmowego Nissana, zagościło japońskie logo „Silvia”.

Jeśli chodzi o wnętrze, to główną modyfikacją jest wyflokowany słupek z zegarami Greddy, wskazującymi ciśnienie doładowania oraz temperaturę spalin. Na dole słupka obok konsoli zegarów zamontowany został wskaźnik składu mieszanki (AFR) firmy Innovate. Pod kolumną kierownicy natomiast znajduje się dbający o kondycję sprężarki turbo timer HKS oraz przełącznik doładowania turbiny. Reszta wnętrza pozostała seryjna

Czy w przyszłości planujesz dalsze modyfikacje s14?

Na pewno nie poprzestanę na tym co jest, jeśli chodzi o modyfikacje mechaniczne są już plany na ostrzejsze wałki oraz porządne zawieszenie. Jeśli chodzi natomiast o wygląd zewnętrzny po głowie chodzi mi carbonowa maska oraz większe dystanse. W przyszłości we wnętrzu mogą pojawić się fotele kubełkowe z pasami szelkowymi oraz sportowa kierownica. Jednak co do tych ostatnich nie jestem jeszcze zdecydowany,  ponieważ chciałbym utrzymać auto z seryjnym wnętrzem oraz skórzaną kremową tapicerką. Wszystkich zainteresowanych zapraszam na stronę www.200sx.cba.pl gdzie na bieżąco staram się opisywać wszelkie zachodzące w aucie zmiany.

Rozmawiał Karol Jaszewski

 

Loading ...

Copyright © 2006 Furious.pl - created by Projekty Graficzne

Kontakt & Reklama

Reklama: Alufelgi | pożyczka przez internet | xenon | Odzyskiwanie długów  | ubezpieczenie samochodu  |  Ubezpieczenie OC | Kalkulator OC | kredyt dla firm